W pustym sercu
odrapane okno
bez widoków
na przyszłość.
Wyczulone na to, co werbalne. Co brzmi, dźwięczy, kłuje w oczy alfabetem. Ma nazwę oraz wielorakość desygnatów. Obciążone znaczeniami innych słownych światów.
wtorek, 24 stycznia 2012
sobota, 14 stycznia 2012
wtorek, 6 grudnia 2011
Mikołaj
Święty Mikołaj
umarł przecież
dwadzieścia parę
Gwiazdek temu.
Pachniał mandarynkami
i czekoladą.
Pochowałam go
w niepozornym pudełku
mojej pamięci
w butach taty.
umarł przecież
dwadzieścia parę
Gwiazdek temu.
Pachniał mandarynkami
i czekoladą.
Pochowałam go
w niepozornym pudełku
mojej pamięci
w butach taty.
niedziela, 4 grudnia 2011
Pejzaż przed zmierzchem
Dzień
rozlał się czerwienią
i za szybko zgasł.
Drzewa znów bezlistne
ze zgryzoty.
Na niebie złoty pas
cudzej wolności.
Przede mną czasy chłodu
i wewnętrznej słoty.
rozlał się czerwienią
i za szybko zgasł.
Drzewa znów bezlistne
ze zgryzoty.
Na niebie złoty pas
cudzej wolności.
Przede mną czasy chłodu
i wewnętrznej słoty.
środa, 16 listopada 2011
Nie tak
Pogoda zmizerniała
Mój dystans trafił szlag
Znów dźwigam ciężkie serce
I wszystko jest nie tak.
Mój dystans trafił szlag
Znów dźwigam ciężkie serce
I wszystko jest nie tak.
niedziela, 6 listopada 2011
środa, 2 listopada 2011
Noc
Chudy księżyc
Zawisł dzisiaj
Na gałęzi
Pejzaż z bólem w tle.
Ciemną stronę
Znowu trzymam
Na uwięzi
Chociaż wyć się chce.
Zawisł dzisiaj
Na gałęzi
Pejzaż z bólem w tle.
Ciemną stronę
Znowu trzymam
Na uwięzi
Chociaż wyć się chce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)