Kanciaste myśli
turlają się po głowie
pod sufitem grzmi.
Wyczulone na to, co werbalne. Co brzmi, dźwięczy, kłuje w oczy alfabetem. Ma nazwę oraz wielorakość desygnatów. Obciążone znaczeniami innych słownych światów.
piątek, 5 lipca 2013
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Piosenka o nie czekaniu
Wytężam wzrok i znowu nie widzę
tych wszystkich marzeń co gonić je miałam
do sił utraty zabrakło chęci
do upadłego rady nie dałam.
Za wszelką cenę jednak zbyt drogo
do maratonów słabe mam nogi
a to co zwykle nogi ma krótkie
mówiło: szkoda nadkładać drogi.
Dukty do marzeń mniej wyboiste
i mniej się razy trzeba przewracać
stoję więc w miejscu, ciągle planując
jak do swych marzeń trasę poskracać.
Biorę lornetkę, wciąż ich nie widzę
chyba się trochę w miejscu zastałam
zerkam pod nogi, oczom nie wierzę
leżą tu wszystkie, wszystkie zdeptałam.
tych wszystkich marzeń co gonić je miałam
do sił utraty zabrakło chęci
do upadłego rady nie dałam.
Za wszelką cenę jednak zbyt drogo
do maratonów słabe mam nogi
a to co zwykle nogi ma krótkie
mówiło: szkoda nadkładać drogi.
Dukty do marzeń mniej wyboiste
i mniej się razy trzeba przewracać
stoję więc w miejscu, ciągle planując
jak do swych marzeń trasę poskracać.
Biorę lornetkę, wciąż ich nie widzę
chyba się trochę w miejscu zastałam
zerkam pod nogi, oczom nie wierzę
leżą tu wszystkie, wszystkie zdeptałam.
![]() |
poniedziałek, 13 maja 2013
Rymowanka wiosenna
Wiosna
szczęściem się rozpycha
Liśćmi na
gałęzi siada
Ptasim
trelem miód rozlewa
Tam gdzie
mieć go nie wypada
Wiatrem
głaszcze szarą skórę
Zapachami
zmysły budzi
Dziewczętom
spódniczki skraca
Panom przez
to myśli brudzi
Ciepłym
deszczem kręci w nosie
Pszczołą w
kwiatach dokazuje
Słońcem lód
ze spojrzeń topi
Znów nas w sobie rozkochuje.
środa, 8 maja 2013
czwartek, 4 kwietnia 2013
Sny
Pod powiekami
sny mięsiste
przefiltrowana
tkanka dnia
magia
poupychana
na jawie
po kieszeniach
rozrasta się
sennobujnością
pod powiekami.
sny mięsiste
przefiltrowana
tkanka dnia
magia
poupychana
na jawie
po kieszeniach
rozrasta się
sennobujnością
pod powiekami.
środa, 20 marca 2013
Wiosna w śródmieściu
Znowu żule
wypełzną
z zaułków
jak larwy
Ściany kamienic
zakwitną
plamami
po moczu
Podwórka
ozdobią
tulipany butelek
a
Psie kupy
wyrosną
jak grzyby
po deszczu
Na huśtawkach
łacinami
rozćwierkają się
dzieci
Świat znów się
rozpachni
swądem spalin i śmieci.
czwartek, 7 marca 2013
Piosenka o moim strachu
Nad urwiskiem ja i strach
mamy dziś
wielkie oczy
w zębach
chrzęści suchy piach
czekam aż strach pierwszy skoczy.
Stopy bolą
mnie od dawna
od ciągłego
kołysania
skok
przeraża, wracać nie chcę
dość mam
niezdecydowania.
Gdy oglądam
się za siebie
Na pustynię
możliwości
Widzę jak wśród fatamorgan
Wiatr znów za
mnie rzuca kości.
Robię
naprzód mały kroczek
Zaraz zsunę
się z urwiska
- Zostań ze mną! - wrzeszczy strach
I za gardło
mocno ściska.
- Nie skacz
– kwili, mocniej chwyta
Zostań ze
mną z różnych względów
- Co mam do
stracenia? - pytam
Prócz wybicia
wszystkich zębów?
Patrzy na
mnie jak pies zbity
Od krawędzi
mnie odwodzi
A młodziutka wciąż odwaga
Wgłąb pustyni znów odchodzi.
Lecz ja nie
chcę już ze strachem
Na krawędzi się kołysać
Nie chcę zginąć pod tym piachem
Chcę coś przeżyć i opisać.
Zerkam
naprzód, nic nie widzę
Strach wciąż
dotrzymuje kroku
Biorę
oddech, ściskam pięści
I szykuję
się do skoku.
lekka, dumna i prawdziwa
Czuję ulgę, radość, siłę
znowu czuję się szczęśliwa.
Lecz gdy lecę
pełna wiary
W moc
miękkiego lądowania
Widzę że strach leci obok
Z workiem znaków
zapytania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)


